Search This Blog

Polecany post

Jigsaw

It ain't over 'til it's over, czyli „Piła: Dziedzictwo” braci Spierig.

JUTRO IDZIEMY DO KINA (17)

JUTRO IDZIEMY DO KINA (17), czyli kolejny odcinek cyklu zapowiadającego premiery filmowe nadchodzącego weekendu. Gotowi? Tak więc zaczynamy.

KLIKNIJ, by odtworzyć


Psychopatyczny morderca, religijni fanatycy i nierozwiązana sprawa zaginionych dzieci. Wszystko to w thrillerze Wybawienie (Flaskepost fra P, 2016) – ekranizacji trzeciego już bestsellerowego kryminału napisanego przez mistrza gatunku Jussiego Adler-Olsena, autora stawianego na równi z Henningiem Mankellem, Stiegiem Larssonem i Jo Nesbø.

Detektyw Carl (Nikolaj Lie Kaas) i jego pomocnik Assad (Fares Fares) z Departamentu Q nie raz już udowodnili, że nie ma czegoś takiego jak sprawy, których nie da się rozwiązać. W ich ręce trafia zamknięta w butelce tajemnicza wiadomość. Tekst liczy sobie 8 lat, a całość napisana jest dziecięcym pismem i przy pomocy ludzkiej krwi. Carl i Assad trafiają na trop grupy religijnych fanatyków, którzy nigdy nie zgłosili zaginięć swoich podopiecznych. Detektywi rozpoczynają śmiertelnie niebezpieczną grę z psychopatycznym mordercą, który wystawi wiarę bogobojnych rodziców na najwyższą próbę.

Reżyser Wybawienia, Hans Petter Moland, przedstawia swój film jako opowieść o wierze – a także o rzeczach wynikających z jej braku. „To historia dwóch przyjaciół policjantów, którzy nigdy dotąd nie rozmawiali ani o religii, ani kwestiach wiary. Niespodziewanie okazuje się, że ich podejście do tych spraw może mieć kluczowe znaczenie w prowadzonym śledztwie. Fabuła przemieszcza się pomiędzy różnymi grupami religijnymi oraz klasami społecznymi, a sam film staje się ostatecznie przestrzenią do niezwykłych interakcji między ludźmi, którzy w dzisiejszej, współczesnej Europie zdają się egzystować w równoległych rzeczywistościach” – komentuje twórca. 

Hans Petter Moland zadebiutował jako reżyser pełnometrażowych filmów fabularnych w 1993 roku wraz z Secondløitnanten (1993), a jego późniejsze projekty zdobywały nie tylko serca widzów i krytyków z całego świata, ale także szereg prestiżowych nagród i wyróżnień. Przez lata reżyser zyskał renomę ogromnie utalentowanego filmowca, z którego produkcjami należy się liczyć. Potwierdził to między innymi trzema obrazami w konkursie głównym MFF w Berlinie – ostatnio były to Pewien dżentelmen (En Ganske snill mann, 2010) oraz Obywatel roku (Kraftidioten, 2014). W obu zagrał słynny szwedzki aktor Stellan Skarsgård.

Moland został uhonorowany na dziesiątkach światowych festiwali filmowych oraz imprez branżowych, spośród których warto wymienić Europejski Festiwal Filmowy w Brukseli, Nordyckie Dni Filmowe w Lubece, Europejskie Nagrody Filmowe oraz Fantasia Film Festival. W zeszłym roku odbywający się w Bydgoszczy Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage zorganizował retrospektywę obrazów Molanda. Najnowszym filmem reżysera jest debiutujące na ekranach polskich kin Wybawienie, kontynuacja przygód detektywów z Departamentu Q, która została nakręcona w oparciu o przebojową powieść Jussiego Adler-Olsena.

W filmie zobaczymy Nikolaja Lie Kaasa (Carl Mørck), jednego z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych współczesnych duńskich aktorów. Zadebiutował mając osiemnaście lat, w 1991 roku w Chłopcach Świętego Piotra (Drengene Fra Sankt Petri) Sørena Kragh-Jacobsena, a rola przyniosła mu zarówno nagrodę Bodil Duńskiego Stowarzyszenia Krytyków Filmowych, jak i nagrodę Robert Duńskiej Akademii Filmowej. Kaas ukończył w 1998 roku Danish National School of Performing Arts, po czym jeszcze w tym samym roku zagrał Jeppe w nakręconych wedle reguł manifestu Dogma Idiotach (Idioterne, 1998) Larsa von Triera. Od tamtego czasu zadziwia publiczność szerokim wachlarzem ról. 

Był najdelikatniejszym z filmowych twardzieli w niezwykle popularnych Błyskających światłach (Blinkende lygter, 2000) Andersa Thomasa Jensena. Następnie zagrał wyjątkowego Achmeda w Prawdziwym człowieku (Et rigtigt menneske, 2001) Åke Sandgrena, otrzymując ponownie za swój występ Roberta. To samo wyróżnienie przyznano mu za rolę zgorzkniałego i pozbawionego złudzeń Joachima w Otwartych sercach (Elsker dig for evigt, 2002) Susanne Bier. W Rekonstrukcji (Reconstruction, 2003) Christoffera Boe wcielił się w Alexa Davida, film zdobył Camera d’Or na festiwalu w Cannes. W tym samym roku aktor odegrał przed kamerami dwóch zupełnie różnych bliźniaków, Bjarne i Eigila, w czarnej komedii Zieloni rzeźnicy (De Grønne slagtere, 2003) Andersa Thomasa Jensena.

W 2003 roku Lie Kaas został wyróżniony nagrodą Shooting Star na Berlinale. W rok późniejszych Braciach (Brødre, 2004) Susanne Bier zagrał podstępnego Jannika, z kolei w 2008 roku był ambitnym adwokatem Jonasem w Kandydacie (Kandidaten) Kaspera Barfoeda. W 2009 dał się poznać światowej publiczności jako zamachowiec w wysokobudżetowych Aniołach i demonach (Angels & Demons) Rona Howarda, a rok później partnerował Rachel Weisz w Niewygodnej prawdzie (The Whistleblower, 2010) Larysy Kondracki. Nikolaj Lie Kaas zadziwia nieustannie widzów i krytyków na deskach teatrów. W 1999 roku zdobył prestiżową Reumert Talent Award, a trzy lata później Reumert Award za tytułową rolę w wystawianym w Duńskim Teatrze Królewskim spektaklu będącym adaptacją Peera Gynta

W 2006 roku, występując u boku Nicolasa Bro, zadziwił wszystkich rolą w wystawianym w Aveny-T Rosenkrantz og Gyldenstjerne. Później aktor grał między innymi Nicka w Kto się boi Virginii Woolf? oraz Oskara w Blaszanym bębenku, uzyskując kolejną nominację do Reumert Award. W 2011 roku Kaas wystąpił w docenionym przez krytyków biograficznym Dirchu Martina Zandvlieta, zdobywając zarówno Bodila, jak i Roberta. Rok później aktor otrzymał prestiżową Lauritzen Award w uznaniu za zasługi dla sztuki filmowej i teatralnej.

W kultowym już serialu Forbrydelsen III (2012) aktor partnerował Sofie Gråbøl, zdobywając za rolę detektywa Mathiasa Borcha kolejnego Roberta. W 2013 roku zagrał w Kobiecie w klatce (Kvinden i buret), wyreżyserowanej przez Mikkela Nørgaarda kryminalnej historii na podstawie bestsellerowej powieści Jussiego Adler-Olsena. To właśnie w tym filmie Lie Kaas wcielił się po raz pierwszy w detektywa Departamentu Q – Carla Mørcka. Rolę powtórzył w nakręconej w 2014 roku kontynuacji, Zabójcy bażantów (Fasandræberne) Mikkela Nørgaarda. Za oba filmy był nominowany do Roberta. W 2015 pojawił się w dreszczowcu System (Child 44) Daniela Espinosy, partnerując Tomowi Hardy’emu i Gary’emu Oldmanowi. Wybawienie Hansa Pettera Molanda to jego trzecie spotkanie z Carlem Mørckiem.

W filmie Kaasowi partneruje Fares Fares (Assad), szwedzki aktor urodzony w Libanie. Zanim jednak zadebiutował w kinie w 2000 roku w Przed burzą (Före stormen) Rezy Parsy, Fares ukończył szwedzką Wendelsberg Theatre School. W tym samym roku wcielił się w jedną z głównych ról w komedii W obcym kraju (Jalla! Jalla!, 2000), którą wyreżyserował jego młodszy brat Josef Fares. Nakręcił z nim jeszcze dwa inne filmy: komedię Policjanci (Kopps, 2003), za którą został nagrodzony w kategorii Najlepszy Aktor na Peníscola Comedy Film Festival, oraz dramat Zozo (2005). 

Rok wcześniej zagrał w Dniu i nocy (Dag och natt, 2004) Simona Staho, a film otrzymał nagrodę dla Najlepszej obsady na MFF w Chicago. W 2009 roku aktor podłożył głos do głośnej Metropii Tarika Saleha, a następnie zagrał w kultowych szwedzkich filmach Szybki cash (Snabba Cash, 2010) Daniela Espinosy oraz Szybki cash 2 (Snabba Cash II, 2012) Babaka Najafiego. W 2012 rozpoczął oficjalnie swoją przygodę z Hollywood, najpierw występując u boku Denzela Washingtona i Ryana Reynoldsa w Safe House Daniela Espinosy, a następnie pojawiając się na drugim planie w nominowanym do Oscara Wrogu numer jeden (Zero Dark Thirty) Kathryn Bigelow.

Rok później Fares zagrał po raz pierwszy detektywa Assada w Kobiecie w klatce Mikkela Nørgaarda, filmie opartym na przebojowej powieści Jussiego Adler-Olsena, która trafiła na listę bestsellerów New York Timesa. Adaptacja odniosła sukces, skłaniając producentów i Mikkela Nørgaarda do nakręcenia kontynuacji. Fares powtórzył rolę Assada w 2014 roku w Zabójcach bażantów. W tym samym roku można go było podziwiać w serialu Tyran (Tyrant, 2014-2016) stworzonym dla stacji Fox przez Gideona Raffa i Howarda Gordona – aktor zagrał dziennikarza Fauziego Nadala, który trafia w sam środek kryzysu pewnego środkowoeuropejskiego państwa. 

W 2015 roku Faresa Faresa mogliśmy oglądać na drugim planie w Systemie Daniela Espinosy, amerykańskim dreszczowcu, którego akcja została osadzona w sowieckiej Rosji. Wybawienie Hansa Pettera Molanda to dla aktora trzecia możliwość zmierzenia się z rolą Assada, tym razem w najtrudniejszym dla niego okresie. Poza rolami filmowymi ma na koncie wiele uznanych występów teatralnych. Grał między innymi w Trzech muszkieterach na deskach Stockholm State Theatre, Don Carlos w Gothenburg State Theatre i Back to the desert w Królewskim Teatrze Dramatycznym w Sztokholmie.



Jak widać, końcówka kwietnia nie rozpieszcza mnogością filmowych premier. Wybawienie Hansa Pettera Molanda zyskuje status filmu tygodnia. Słusznie, czy nie – okaże się już wkrótce, a poniżej omówienie drugiej i ostatniej zarazem premiery, która trafia na ekrany polskich kin. 

[UCIEKAJ!, 2017, reż. Jordan Peele]

Historia młodego czarnoskórego chłopaka, Chrisa Washingtona (Daniel Kaluuya), który wybiera się z zapoznawczą wizytą do posiadłości rodziców jego białej dziewczyny – Rose Armitage (znana z serialu Dziewczyny [Girls, 2012-] Allisson Williams). Szybko orientuje się, że atmosfera domu jest, mówiąc delikatnie, dziwna. Nie spodziewa się jednak, że powodem zaproszenia nie jest wyłącznie chęć poznania go przez rodziców Rose. Chris wierzy, że nerwowy klimat wynika głównie z przyczyn rasowych. Niedługo jednak odkryje zadziwiającą prawdę. Prawdę, jakiej nie mógł się spodziewać.

Uciekaj! (Get Out, 2017, J. Peele) to nowy film z wytwórni należącej do Jasona Bluma, dzięki której światło dzienne ujrzały takie przebojowe serie jak: Naznaczony (Insidious, 2010), Sinister (2012) czy Paranormal Activity (2007). Magazyn Variety nazwał film „bombą krytyki społecznej”, The Hollywood Reporter – „jednym z najlepszych thrillerów ostatnich lat”. Wkrótce po premierze film, co nie zdarza się właściwie nigdy, uzyskał 100 procent pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes.

Osobą odpowiedzialną za scenariusz i reżyserię jest Jordana Peele. Publiczność może kojarzyć jego nazwisko z zabawnym duetem Key i Peele z programu nadawanego przez Comedy Central oraz komedii Keanu (2016). Niewielu wie, że prawdziwą miłością artysty jest nieco inny gatunek filmowy. W swym reżyserskim debiucie daje nam się poznać jako twórca horroru. Co więcej, podkreśla, że obie te formy pochodzą z tego samego źródła – potrzeby eksploracji absurdalności człowieczeństwa. Reżyser jest zdania, że godzimy się z naszymi lękami i problemami, kiedy dotrzemy do ich trzewi, do samego środka, a katharsis przychodzi właśnie wtedy, gdy śmiejemy się do rozpuku lub umieramy ze strachu. Innymi słowy, potrafimy zapanować nad emocjami tylko wtedy, gdy czegoś doświadczymy. „Jestem tym, który wywołuje śmiech, ale też tym, który może przerażać. Jestem szczęśliwy, że mogłem użyć wszystkiego, czego nauczyłem się w komedii, kręcąc film w moim ukochanym gatunku – thrillerze/horrorze” – komentuje reżyser.

Peele nie byłby sobą, gdyby nie dodał do całości kontekstu społecznego. Tak powstał prowokacyjny thriller z domieszką humoru, rodzaj satyry połączonej z horrorem, gdzie tłem staje się obszerny komentarz na temat panującego w Stanach Zjednoczonych rasizmu.



To tyle na dzisiaj, recenzja filmu tygodnia już wkrótce, do zobaczenie w następnym odcinku, a jutro... idziemy do kina.

Szczegółowe informacje na temat aktualnego repertuaru znajdziecie na stronach internetowych sądeckich kin. Natomiast więcej filmów oczywiście na www.synekdochanowysacz.blogspot.com, www.facebook.com/StowarzyszenieDlaMiasta i www.sadeczanin.info

(oprac. Bartosz Szarek)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz