Search This Blog

Polecany post

Les beaux jours d'Aranjuez

Trafiając w próżnię, czyli „Piękne dni” Wima Wendersa.

Kıs Uykusu

Koncepcja nieopierania się złu, czyli „Zimowy sen” Nuriego Bilge Ceylana.

zarys fabuły: Głównym bohaterem jest Aydin, niegdyś aktor, obecnie posiadacz ziemski i właściciel malowniczego hotelu, w którym mieszka z młodszą żoną – Nihal i niedawno rozwiedzioną siostrą Neclą. Hotel zapewnia im przytulne schronienie przed kapryśną pogodą, jednocześnie skazując na wzajemne obcowanie ze sobą.

„Zimowy sen” (2014), reż. Nuri Bilge Ceylan
mini-recenzja: W odróżnieniu od poprzednich obrazów Ceylana w „Zimowym śnie” to mowa bardziej niż obraz podporządkowuje sobie narracje i konflikty, które trawią trójkę głównych bohaterów. Aydin (Haluk Bilginer) to niespełniony pisarz, kiedyś „człowiek sceny”, obecnie publicysta pisujący artykuły do lokalnej gazety; Nihal (Melisa Sözen), jego dużo młodsza żona, społeczniczka na rzecz dzieci, wyprana z emocji i ogólnie rozczarowana życiem u boku pochłoniętego sobą męża. Trzecią osobą dramatu jest Necla (Demet Akbağ), niedawno rozwiedziona siostra Aydina, której pasywność, ciągłe wybebeszanie przeszłości, a co za tym idzie egzystencjalna pustka spowodowana rozstaniem wydają się być twierdzą nie do zdobycia. W przeciwieństwie do poprzedniego filmu Ceylana – „Pewnego razu w Anatolii” (2011) – „Zimowy sen” cechuje na wskroś literacki, zaskakująco „rozgadany” styl i natura prowadzenia narracji (nie bez kozery reżyser dedykuje swój film twórczości Antona Czechowa), a fakt, że większość scen rozgrywa się w czterech ścianach wkomponowanego w zimowy pejzaż tureckiej Kapadocji hotelu Aydina, dodatkowo wzmacnia teatralny charakter całego filmu. Postać Aydina to po części alter-ego samego reżysera; to typ zadufanego w sobie efekciarza – egocentryk z jednej strony, z drugiej mitoman rozgoryczony rzeczywistością, która rzadko kiedy dorasta do wyobrażeń o niej samej. I w tym leży problem i clou całości snutej przez Ceylana opowieści. Aydin, to człowiek, który zatrzymał się w półbiegu, chociaż nigdzie jeszcze nie dobiegł, zasklepił się w „złotych latach” swojej przeszłości, której ciężar pociąga za sobą pozostałe osoby dramatu – żonę Nihal i siostrę Neclę. Aydin to skończony bufon, który zdaje się prowadzić rozbudowane życie wewnętrzne, nacechowane ideałami, zasadami moralnymi, szeroko pojętym uniwersalizmem, melancholią i Bóg-wie-jeszcze-czym – to realizuje i pochłania go bez reszty, ale pozornie, jedynie w obrębie jego samego, stanowiąc kontrę dla najbliższego otoczenia – rozmontowuje na czynniki pierwsze wszystko to, co kiedyś było wyrazem uczuć Aydina względem swojej rodziny. Brak dialogu pomimo natłoku słów. Unikanie kontaktu mimo potrzeby bliskości. Obchodzenie problemów, unikanie konfrontacji, rezygnacja z życia, wreszcie,poszukiwanie spokoju i równowagi – za wszelką cenę. Nadrzędnym celem Ceylana jest ukazanie pustki głównych bohaterów wtopionych w beznamiętne tło księżycowej Kapadocji – wyrażonej w niekończących się tyradach o nieporadności „kasty rządzącej”; dychotomii pomiędzy biedotą a klasą uprzywilejowaną, religią a tradycją, usłużnością mieszczańskich idiotów a milczeniem inteligencji. To stan letargu, w który zapadł cały naród turecki – bezwład, którego nie chce, bądź nie może przezwyciężyć. Bohaterowie dramatu Ceylana to manekiny, żywe trupy, papierowe pajace podskakujące na cienkich sznurkach „złotych lat”, bądź fantazji na ich temat – wyobrażeń, które nie znajdą przełożenia na rzeczywistość... Wiosennego przebudzenia nie będzie, bo być nie może. Strzelba Chechowa wypaliła, ale przystawiona do głowy siostry Necli – bam! – do serca żony Nihal – bam! po raz drugi – finalnie wpakowana w usta samego oprawcy i… Aydin popełnił samobójstwo, rozszerzając je na pozostałe dwie osoby dramatu, który sam wystawił, opisał, obsadzając w głównej roli samego siebie i swoje rozbuchane ego. Zasnęli snem zimowym – wiecznym. 

ocena: 8/10 (bardzo dobry)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz