Search This Blog

Polecany post

Les beaux jours d'Aranjuez

Trafiając w próżnię, czyli „Piękne dni” Wima Wendersa.

Klip

EREKCJE, EJAKULACJE, EKSPOZYCJE 

Seks nastolatków to w kinie temat śliski; często hiper-stylizowany, albo to na modłę zachodniego kina mainstreamowego, to znowu ukazany pod ciasnym krawatem arthaousowej formy, a jej cel wydaje się (ostatnio w szczególności) niestety tylko i wyłącznie ekspozycyjny. Mogliśmy się o tym przekonać jeszcze nie tak dawno przy okazji filmu Bejbis (2007) Davida Ross’a i poruszanego w nim problemu prostytucji wśród młodzieży akademickiej. Klon tego filmu w wydaniu gimnazjalnym, mowa tu o naszych rodzimych Galeriankach Katarzyny Rosłaniec; Świnki (2009) Roberta Glińskiego – film traktujący o nastoletnich chłopcach sprzedających się za pieniądze niemieckim pedofilom; wymieńmy jeszcze goszczący od niedawna na ekranach polskich kin Bejbi blues (2012) – drugi pełny metraż Rosłaniec, oraz recenzowany Klip (2012) Mai Milos portretujący młode pokolenie Serbów, zagubionych w beznadziei monotonnej codzienności – a to tylko czubek góry lodowej produkcji o zbieżnej tematyce z ostatnich 5 lat. 

Isidora Simijonović jako Jasna

Jasna (Isidora Simijonović) to typowa nastolatka gnieżdżąca się w ciasnym mieszkaniu, gdzieś na obskurnych obrzeżach Belgradu z matką, siostrą i oczekującym na operację schorowanym ojcem. Posiadany telefon komórkowy wykorzystuje do czegoś więcej, niż tylko wysyłania wiadomości tekstowych; służy jej głównie do rejestracji swoich fantazji seksualnych i nie tylko, które uskutecznia bez żadnych zahamowań – byle jak i byle gdzie. Matka Jasnej całkowicie pochłonięta chorobą męża, rozdarta jest między histerycznymi próbami podporządkowania sobie córki, a całkowitym pobłażaniem w kontekście jej całonocnych eskapad, przepełnionych alkoholem i wszelkiej maści używkami. Wykorzystując słabość matki i chorobę ojca, Jasna robi co chce i kiedy chce, alienuje się całkowicie od problemów zastanych w domu; będąc na etapie poszukiwania własnej tożsamości, Jasna buntuje się wobec beznadziei, w której tkwi, znajdując ukojenie w narkotykach i seksie ze starszym, bezmyślnym, i często-gęsto działającym pod wpływem chwili Djordje (Vukasin Jasnic). 

Obserwując puste spojrzenia, którymi Jasna obdarowuje domowników; cechująca ją arogancja, całkowity brak jakiegokolwiek zaangażowania w sprawy rodzinne; okrucieństwo wyrażane względem matki, której notorycznie odmawia pomocy; dystansowanie się od wymagającej codzienności – swego rodzaju zaklętego kręgu problemów społecznych i życiowych – powoduje, że główna bohaterka szuka odskoczni – odskoczni w autodestrukcji poprzez seanse alkoholowo-narkotyczne i seks. 

Większość osób będzie miało problem z debiutem fabularnym Mai Milos, jako że Klip przesiąknięty jest ostrymi scenami erotycznymi; nie znajdziemy w Klipie subtelnych, onirycznych, przesyconych teatralnością ujęć rodem z japońskich filmów pinku-eiga. Wymiar przedstawionych scen filmu Milos nosi znamiona gatunku sexploitation, a wykorzystywane w nim liczne (definitywnie zbyt liczne) sceny wszelkiej maści seksu nazbyt nachalnie starają się dookreślić – już i tak malowaną nazbyt grubą kreską – wymowę filmu. 

Co by nie sądzić o wizualnej stronie Klipu, debiut Mai Milos w sposób niesłychanie naturalistyczny i dobitny (momentami nazbyt dobitny) ukazuje dopiero co odkrywaną seksualność nastolatków; maluje przed nami obraz młodzieży chorobliwie zafascynowanej seksem, przemocą i używkami, a wszystko to podlane fetyszem XXI wieku – cyfryzacją. Pewien mój znajomy, być może kolega, na pewno człowiek cechujący się głęboką erudycją Wiktor K. stwierdził – nomen omen podczas jednej z zakrapianych alkoholem imprez, że „jeżeli uważasz, że coś jest czymś więcej, niż jest w rzeczywistości – tym samym to staje się czymś więcej, niż jest w rzeczywistości.” Jasna, jako osoba uzależniona od bycia filmowaną, chce wierzyć, że poprzez filmy, które sama nagrywa, i ukazaną w nich rzeczywistość, tworzy tą rzeczywistość, jakże w jej kontekście tragicznie iluzoryczną, bo tylko w pamięci telefonu. 

Ocena: 7/10 (dobry)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz